Jak poinformowano na oficjalnej stronie Aleksander Doba: „Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 22 lutego zmarł wielki kajakarz Aleksander Doba. Zmarł śmiercią podróżnika zdobywając najwyższy szczyt Afryki – Kilimandżaro, spełniając swoje marzenia. Pogrążona w żalu żona, synowie, synowe i wnuczki”.
Jest nam niewymownie przykro. Zapamiętamy go jako wielkiego entuzjastę przyrody i przygody, człowieka pogodnego i optymistycznego, pokonującego dzielnie wszystkie żywioły i trudności.
Póki zieleń odradzającej się po zimie przyrody jeszcze nie dominuje, rzucają się w oczy rdzawe drzewa, pięknie kontrastujące w ostatnich dniach ze śniegiem, na których występują trentepolia, glony z gromady zielenic. Tylko w początkowym okresie rozwoju są one zielone a potem przyjmują pomarańczową lub rdzawą barwę, spowodowaną dużą ilością karotenów, które maskują zielony chlorofil. Trentepolia występują, podobnie jak porosty, na kamieniach, pniach drzew (zwłaszcza na klonach, na zdjęciach na klonie zwyczajnym) i innych podłożach.
Odnawialne źródła energii stają się coraz powszechniejsze na całym świecie i nie ma wątpliwości, że na ten moment jest to niezbędne dla ratowania naszej planety. Nie wolno nam jednak zapominać, że OZE również niesie ze sobą wiele czynników będących zagrożeniem dla zwierząt. Energia pochodząca z wiatru uważana jest za jedną z najbardziej ekologicznych. Niestety turbiny stanową duże zagrożenie dla ptaków. Chociaż wokół wiatraków narosło wiele mitów, takich jak chociażby to, że turbiny są bardzo głośne (nowoczesne turbiny rozwiązują już kwestię hałasu), to prawdą jest, że farmy wiatrowe zagrażają przelatującym ptakom. Aby wyeliminować zagrożenie względem ptaków, naukowcy skonstruowali specjalne urządzenie umożliwiające ptakom uniknięcie kolizji.
Dlaczego ptaki wpadają na wiatraki? Orły są genialnymi drapieżnikami, ale ich narząd wzroku ma swoje ograniczenia, lecący ptak nie dostrzega łopat wiatraka i nie uznaje ich za zagrożenie. Tymczasem kręcą się one z prędkością 290km/h i takie zderzenie dla ptaka kończy się śmiercią.
Urządzenie mające zapewnić ptakom bezpieczeństwo nazywa się VERA, jest to maszyna ze specjalnym oprogramowaniem, które umożliwia odpowiedni wybór miejsca na budowę wiatraka. Maszyna przy pomocy algorytmów pokazuje drogi powietrzne zwierząt, co daje możliwość postawienia wiatraka w takim miejscu, w którym instalacje nie będą wchodzić w kolizję z drogami powietrznymi ptaków. Dodatkowo VERA wyposażona jest w specjalne nadajniki wykrywające zwierzęta, dzięki którym będzie można zmienić pracę turbin i uniknąć śmierci ptaka.
Prototypy urządzenia w pierwszej kolejności zostaną wprowadzone na terenie południowej Afryki, gdyż na tamtejszych terenach dochodzi do niezwykle licznych zderzeń.
W środę, 17 lutego, obchodziliśmy Światowy Dzień Kota. To międzynarodowe święto ustanowione ponad 30 lat temu we Włoszech. Ma ono na celu uwrażliwienie społeczeństwa na kocie sprawy, w tym także na potrzebę pomagania bezdomnym zwierzętom, wspieranie lokalnych stowarzyszeń na rzecz kotów oraz zachęcanie do adopcji.
Koty to niesamowite stworzenia. W starożytnym Egipcie były postrzegane, jako ucieleśnienie bogini Bastet, która sprawowała pieczę nad ogniskiem domowym. Ich spryt i ponadprzeciętny intelekt (co potwierdzą wszyscy właściciele tych wspaniałych zwierząt), ze spokojem zapewniłyby im podbój kosmosu, a jednak one postanowiły zostać przy człowieku i pokazać mu, że oprócz pracy, obowiązków i codziennej bieganiny jest w życiu miejsce na wypoczynek i leniwe spędzanie czasu z kotem.
W ramach cyklu „Kreatywnie z dzieckiem” podpowiadamy jak ciekawie spędzić czas z dziećmi i samodzielnie wykonać prace plastyczna na cześć naszych kocich przyjaciół! Do naszych prac użyliśmy talerzyków papierowych (możecie użyć tacek, talerzy plastikowych albo zwykłego kartonu). Potrzebne będą nożyczki klej lub taśma, pisaki bądź kredki oraz inne ozdoby, które posiadacie w waszych zasobach. Pamiętajcie, że ogranicza Nas tylko nasza wyobraźnia.
Kowalik zwyczajny (Sitta europaea) to mały ptak rozmiarów wróbla, ale zdecydowanie ładniej od niego ubarwiony – spód ciała – beżowy, a skrzydła niebiesko – popielate. Kowaliki są jedynymi ptakami, które potrafią poruszać się pionowo po pniu drzewa z głową skierowaną w dół. Zdolność tą zawdzięczają specyficznej budowie nóg oraz dużym pazurom. Sztukę tą wykorzystują do ukrywania nasion w szczelinach kory. Pozostałe ptaki lądując i przemieszczając się po pniu z głową skierowaną ku górze, nie widzą zapasów kowalika. Gniazduje w dziuplach wykutych przez dzięcioły. Młode kowaliki żywią się wyłącznie larwami motyli, tak więc rozród tych ptaków musi być skoordynowany z dostępnością pokarmu.
Zagrożeniem dla kowalików są kuny leśne i dzięcioły, które plądrują ich gniazda, wyjadając jaja oraz młode.
Kowaliki są znane z kilkukrotnego uderzania dłutowatym dziobem o pień drzewa, lecz nie czynią tego zbyt często, gdyż nie mają takiej budowy czaszki jak dzięcioły. W trudnym okresie zimowym można obserwować te piękne ptaki przy karmnikach wraz z czeladą innych małych ptaków, takich jak wróble, mazurki i sikory.