Archiwum kategorii: Bez kategorii

NIEBO KROK PO KROKU – KRZYŻ POŁUDNIA

Przez ostanie tygodnie omawialiśmy gwiazdozbiory okołobiegunowe, wyznaczaliśmy kierunek północny na niebie za pomocą gwiazdozbiorów Wielkiej Niedźwiedzicy i Małej Niedźwiedzicy. Dziś przejdziemy do gwiazdozbioru, który znajduje się na półkuli południowej. Nie mamy możliwości obserwować tej konstelacji z Polski, ale mimo to warto ją poznać. Ta konstelacje, choć niepozorna i najmniejsza na całym niebie, jest bardzo istotna gdyż dzięki niej możemy wyznaczyć kierunek południowy. Mowa o gwiazdozbiorze Krzyż Południa

Na niebie znajduje się 88 konstelacji, i ostatnie miejsce na liście gwiazdozbiorów, pod względem wielkości, zajmuje właśnie Krzyż Południa. 

Konstelacja ta złożona jest tylko z czterech gwiazd. Kiedyś nie wyróżniano ich i były one częścią gwiazdozbioru Centaura. 

Aby dotrzeć do południowego bieguna nieba należy pięciokrotnie przedłużyć dłuższe ramię Krzyża. Kiedyś w ten sposób południe wyznaczali żeglarze. Oczywiście nie jest to idealna metoda, ale dzięki niej jesteśmy w stanie określić kierunek południowy na niebie. 

Krzyż Południa mimo iż jest najmniejszym gwiazdozbiorem na niebie, to widoczny jest na bardzo jasnym fragmencie Drogi Mlecznej, ma również bardzo jasne gwiazdy co ułatwia odnalezienie konstelacji. 

Zaczynając od najjaśniejszego Acruxa, poruszając się zgodnie z ruchem wskazówek zegara jasność gwiazd w tym gwiazdozbiorze maleje. 

Acrux Alfa Crucis – to 12 pod względem jasności gwiazdą na niebie. Jest to układ podwójny gwiazd, które maja zbliżoną jasność. Można odróżnić te dwa składniki posługując się małym teleskopem. Pozostałe gwiazdy również zajmują wysokie miejsca na liście najjaśniejszych gwiazd nieba. 

I tak kolejno Mimosa – beta jest 19 co do jasności gwiazdą nieba. Gwiazdy te są błękitnymi olbrzymami, znajdują się ponad 300 lat świetlnych od Ziemi. Mimosa również ma towarzyszkę, koloru czerwonego, tworzy z nią piękny kontrast na niebie. 

Gamma to gwiazda 24 pod względem jasności, jest czerwonym olbrzymem. Zaś ostatnia czwarta gwiazda tworząca kształt Krzyża to niebiesko-biała Imai – Delta Crucis

Nie wchodząca w kształt Krzyża, ale należąca do konstelacji gwiazda, to Ginan – Epsylon Crucis świeci się na niebie pomarańczową barwą. 

W konstelacji tej możemy znaleźć młode gromady gwiazd. Mapy poniżej przedstawiają jak trafić do tych obiektów. 

Gromada NGC 4755 położona jest na wschód od gwiazdy Mimosa. Nazywana również Szkatułką Klejnotów. Najjaśniejsza gwiazda, którą możemy tu podziwiać Kappa Crucis, koloru pomarańczowego, leży w polu widzenia tej gromady, mimo iż do niej nie należy. Gwiazdy tworzą ze sobą piękny kontrast i można je podziwiać już za pomocą lornetki. 

Gromada ta to grupa około 100 gwiazd świecących niebieskobiałym światłem. Jasność gromady wynosi 4,2m, więc można ją obserwować nieuzbrojonym okiem. 

Kolejna gromada otwarta leżąca blisko konstelacji, to gromada otwarta NGC 4609

Gromada ta to grupa kilkudziesięciu gwiazd, nie należą one do najjaśniejszych, dlatego tez nie można tej gromady dostrzec gołym okiem. By ją odszukać na niebie potrzebujemy lornetki bądź małego teleskopu. 

Tekst i zdjęcia: Gracjana Kalicka

WITAJ PRZEDWIOŚNIE!

Kwitnąca leszczyna (zwisające kotki to kwiaty męskie a pąki z karminowymi pędzelkami to kwiaty żeńskie) to początek przedwiośnia i pierwszy pokarm dla pszczół. Z roślin zielnych zakwita jako pierwsza śnieżyczka przebiśnieg, również wskazując na nadejście przedwiośnia. Jej naukowa nazwa pochodzi od greckich słów: gala (mleko) i anthos (kwiat). Nivalis oznacza zaś „śnieżną” i w tym roku jej mlecznobiałe kwiaty musiały rzeczywiście przebijać się w wielu miejscach przez pokrywę śnieżną.

Rozwinęły się też w pełni kwiaty oczarów (na zdjęciu oczar pośredni Hamamelis intermedia, odmiana „Arnold Promise”) oraz bazie na wierzbach. Szczególnie atrakcyjne są puszyste, czerwonoróżowe bazie na wierzbie Salix gracilistyla, odmiany „Mt. Aso”, która występuje w naturze na najwyższym aktywnym wulkanie Japonii, górze Aso (do zobaczenia w ogrodzie TOEE w Zalesiu a do kupienia w szkółce krzewów ozdobnych „Uroczysko” w Tanowie).

Obudziły się też owady m.in. mrówki rudnice, ogrzewając się na nasłonecznionej stronie mrowiska. Podobnie czynią kowale bezskrzydłe, które tworzą duże skupiska u podstawy pni drzew eksponowanych na słońce (to też sposób na odstraszanie potencjalnych drapieżników).

Korzystajmy i cieszmy się i my z tego przedwiosennego słońca.

Tekst i zdjęcia dr Tadeusz Leśnik

CZY „NASZ KLIMAT” SIĘ OCIEPLA?

Większość z nas z pewnością spotkała się z twierdzeniem różnych osób, które twierdzą, że globalne ocieplenie to mit. Takie osoby najczęściej posługują się twierdzeniami nie popartymi faktami. Dlatego w tym miesiącu poruszymy temat globalnego ocieplenia i postaramy się rozprawić z mitami jakie krążą w sieci oraz wśród naszych znajomych.

W tym roku szczególnie zawrzało ponieważ… spadł śnieg! I tutaj od razu zaczynamy tłumaczenie, że pogoda to nie klimat, pogoda to stan atmosfery, który może zmieniać się z godziny na godzinę. Rano świeci słońce, popołudniu pada deszcz. No dobrze, czym zatem jest klimat? Klimat to stan parametrów pogody uśredniony na podstawie wyników wieloletnich obserwacji.

Poza tym globalne ocieplenie dotyczy całej planety, wysnuwanie więc wniosków dotyczących klimatu na podstawie pogody w jednym miejscu nie jest w żaden sposób miarodajne.

Według najnowszych danych NASA, Copernicus Climate Change Service oraz JMA, rok 2020 był na równi z rokiem 2016 najcieplejszym rokiem w historii pomiarów. 25 lutego według danych IMGW w Makowie Podhalańskim odnotowano temp. 22,1 stopni Celsjusza, co jest pobiciem rekordu z tego samego miasta z 25 lutego 1990 r. Tego samego dnia najwyższą lutową temperaturę odnotowała również Warszawa. Taka sytuacja miała również miejsce m.in. na Słowacji, Litwie, Szwecji czy Słowenii. W przeciągu zaledwie kilku dni nastąpiła zmiana temperatury o około 30 stopni, temperatury sięgały -15 stopni by zaraz przejść na +15. Dodatkowo ocieplenie klimatu zwiększa wilgotność powietrza, co prowadzi do ekstremalnych opadów oraz śnieżyc.

Więcej faktów i mitów dotyczących ocieplenia klimatu poznacie w kolejnym artykule.

Tekst i zdjęcia: Ewelina Marczewska

KREATYWNIE Z DZIECKIEM – DZIEŃ DINOZAURA

26 lutego obchodzimy Dzień Dinozaura. W ramach cyklu „Kreatywnie z dzieckiem” przypomnimy Wam o tych ciekawych stworzeniach. Choć dawno już wyginęły nie przestają fascynować ludzi. Święto tych prehistorycznych stworzeń można spędzić na wiele sposobów – poczytać o ich zwyczajach i zachowaniach, obejrzeć kultowy film „Park Jurajski”, stworzyć prace plastyczna lub pobawić się w paleontologów.  

My stworzyliśmy własny piasek kinetyczny (3 kg maki ziemniaczanej i trzy szklanki oleju roślinnego). Ukryliśmy w nim figurki dinozaurów. Opowiadaliśmy o gatunkach mięsożernych i roślinożernych oraz o tym, że dinozaury wykluwały się jaj. Poznaliśmy najważniejszych przedstawicieli z rodzajów Teropodów, Allozaurów, Ceratopsów, Ornitopodów czy Stegozaurów. Odkrywanie prehistorycznego świata było bezcenne! A oto kilka ciekawostek z życia dinozaurów. 

Czas panowania dinozaurów przypadł na erę mezozoiczną. Składa się ona z trzech okresów. Pierwszy z nich to trias, drugi jura, a trzeci kreda. Dinozaury pojawiły w triasie, około 230 milionów lat temu. Wymarcie dinozaurów datuje się na około 66 milionów lat temu, kiedy miejsce miało wymieranie kredowe.

Stanowiły zróżnicowaną grupę zwierząt, kiedyś określaną, jako gady. Dziś nazwę tej gromady można wziąć co najwyżej w cudzysłów, ponieważ na przestrzeni lat odkryto, że dinozaury nie wykazywały charakterystycznych dla gadów cech: nie były wcale zmiennocieplne i nie poruszały się na rozcapierzonych na boki kończynach. Nie były też jaszczurkami, choć greckie słowo „dinosauria” oznacza właśnie „straszne jaszczurki”. Jako pierwszy terminu tego użył w 1842 roku paleontolog Richard Owen.

Powstało wiele hipotez i teorii na to jak wyginęły dinozaury. Jedna z nich to wybuchy wulkanów. Najnowsze badania wskazują jednak, iż nie były potrzebne dodatkowe procesy wulkaniczne. Krater Chicxulub w Meksyku, który powstał 66 mln lat temu, jest świadectwem rozmiarów i siły uderzeniowej asteroidy, która weszła na kurs kolizyjny z Ziemią. To uderzenie doprowadziło do zagłady dinozaurów, które królowały na naszej planecie przez niemal 150 mln lat – piszą naukowcy w „Proceedings of the National Academy of Sciences”.

Tekst i zdjęcia: Agnieszka Plucińska

Źródło: https://przystaneknauka.us.edu.pl/artykul/dzien-dinozaura

RUDA KITA NA ŚNIEGU

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Lis rudy (Vulpes vulpes) należy do rodziny psowatych (Canidae), jest najszerzej rozpowszechnionym ssakiem lądowym na Ziemi. Zawdzięcza to niebywałej zdolności adaptacyjnej i inteligencji. Te wszystkożerne zwierzę zjadają świerszcze, żuki, gryzonie, płazy, gady, niewielkie ssaki, ptaki i ich lęgi, a także padlinę. Pożywienie lisa składa się również w niewielkiej części z owoców. 

Lis mimo, że jest ssakiem typowo lądowym potrafi skutecznie polować na ryby. Atrybutem każdego lisa jest oczywiście jego ogon – ruda kita, ale na uwagę zasługują również jego uszy, którymi potrafi poruszać niemal w każdą stronę i jest w stanie usłyszeć najdrobniejszy szmer z dużej odległości. Dysponuję również doskonałym węchem.

Choć lis jest bliskim krewnym psa domowego czy wilka, to w odróżnieniu od psowatych, jego pazury chowają się jak u kota.

Mówiąc o tym pospolitym zwierzęciu nie można zapomnieć o jego inteligencji. Jako dowód na jej istnienie przywołam niesamowity sposób pozbywania się pasożytów praktykowany przez lisa – otóż lis zrywa mech i robi z niego kulkę, którą trzymając w pysku zanurza się w wodzie niemal całe, nad wodą pozostaje tylko pysk lisa. Pchły i kleszcze uciekając przed utonięciem chowają się do mchu. Lis wypluwając mech do wody pozbywając się ich. 

Lisy są znane z budowy dużych nor o wielu wejściach, liczba takich wejśc wynosi od 10 – 15. W dodatku lisia nora bywa zamieszkiwana nie tylko przez lisy, bywają w niej również inne gatunki na przykład borsuki czy zające. Co zaskakujące, panuje pokój i zawieszenie broni w tych podziemnych wspólnotach. 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tekst i zdjęcia Wojciech Buczek