GDZIE JEST PIERWSZA GWIAZDA? – NIEBO KROK PO KROKU

W ten szczególny wigilijny wieczór głowy wielu będą uniesione do góry a oczy będą szukać na nocnym niebie pierwszej gwiazdy. To znak, że można usiąść przy bożonarodzeniowym stole i podzielić się opłatkiem. Podpowiemy Wam gdzie szukać najjaśniejszej gwiazdy! Poszukiwania nie będą najłatwiejsze bo zaczniemy je dosyć wcześnie

WSKAZÓWKI – popatrz na niebo w kierunku zachodu, około godz. 16:30, – odnajdź nad zachodnim horyzontem dwa jasne punkty to Jowisz i Saturn – to będą nasz punkt orientacyjne,   – przesuń swój wzrok na prawo od planet, tak jak zaznaczone jest to na mapie 

Pamiętaj, jak tradycja mówi, że szukamy pierwszej gwiazdy na niebie – zatem to zadanie jest trudne gdyż nie jest jeszcze zupełnie ciemno

I… trafiamy w nasza Gwiazdę Betlejemską – Wege w gwiazdozbiorze Lutni

KILKA SŁÓW O GWIAZDOZBIORZE LUTNIA – jeden gwiazdozbiorów nieba północnego, widoczny najlepiej latem,  – ma charakterystyczny kształt równoległoboku z ogonkiem, – z mitologii – przedstawia on lutnie – instrument na którym grał Orfeusz , – konstelacja jest niewielka, ale dzięki swojej najjaśniejszej gwieździe oraz bardzo charakterystycznym kształcie, łatwo ją odnaleźć na naszym niebie.

GWIAZDA WEGA – piąta co do jasności gwiazda nocnego nieba, – odległa od Słońca około 25 lat świetlnych,  – razem z Denebem z gwiazdozbioru Łabędzia oraz Altairem z konstelacji Orła tworzy na niebie letnim Trójkąt Letni, – 12 000 lat p.n.e. Wega pełniła rolę Gwiazdy Polarnej i znów się nią stanie około 14 000 roku

Bezchmurnego nieba i udanych obserwacji, nie tylko w ten szczególny wieczór!

Tekst i zdjęcia Gracjana Kalicka

KONDOLENCJE

Pani Gracjanie Kalickiej oraz całej Rodzinie i Bliskim

Wyrazy głębokiego żalu i szczerego współczucia z powodu śmierci

MAMY

składają Anna Ryl, dyrektor oraz pracownicy Miejskiego Ośrodka Kultury w Policach i Transgranicznego Ośrodka Edukacji Ekologicznej w Zalesiu

———-

Gracjo, jesteśmy z Tobą w tych trudnych chwilach po śmierci Mamy

przyjaciele z Transgranicznego Ośrodka Edukacji Ekologicznej w Zalesiu

PROFESORKA ATOMÓWKA I ASYSTENT RENDI TWORZĄ ŚNIEŻNEGO SLIME’A

Tym razem profesorka Atomówka i asystent Rendi zapraszają Was na specjalny odcinek świąteczny, w którym pokażą Wam jak zrobić śnieżnego slime’a! Spotkacie się z nimi na Facebooku TOEE:

https://www.facebook.com/zalesietoee/videos/852108995588543

Przepis na śnieżnego slime’a:

  1. Przeźroczysty klej PVA- 50 ml
  2. Boraks lub gotowy aktywator ok. 10 ml
  3. Pianka do golenia
  4. Brokat
  5. Miska, łyżeczka, pipetka 

Jeśli używamy boraksu to w pierwszej kolejności rozpuszczamy 1 łyżeczkę w 200 ml ciepłej wody. Klej PVA wlewamy do miski, następnie dodajemy piankę do golenia (my dajemy „na oko”, mniej więcej tyle, ile jest kleju) i wszystko dokładnie mieszamy. Następnie stopniowo dodajemy aktywator- ten punkt jest niezwykle ważny, zbyt duża ilość aktywatora spowoduje, że Wasz slime będzie zbyt twardy, wkraplamy więc stopniowo aktywator cały czas mieszając. Gdy widzimy, że nasz slime już cały jest na łyżce, możemy zebrać resztki ze ścianek miski i nie klei się do rąk, możemy śmiało wyjąć go i obsypać brokatem. Powodzenia! 

Drodzy rodzice, podczas robienia slime’a pamiętajcie o tym, że:

  1. Tworzenie slime’a nie jest zabawą dla małych dzieci
  2. Dobrze, żebyście nadzorowali proces produkcji slime’a, pamiętajcie, że boraks oraz slime nie nadają się do jedzenia! 
  3. Boraks w niskim stężeniu jest nieszkodliwy dla zdrowia, znajdziecie go zarówno w płynach do prania jak i płynach do soczewek
  4. Jeśli chcecie zachować swojego slime’a trzymajcie go w szczelnie zamkniętym pojemniku. 

Tekst, wideo oraz zdjęcia: Ewelina Marczewska

WESOŁYCH ŚWIĄT ŻYCZY MOK W POLICACH I TOEE W ZALESIU

Gorące, wytańczone i wyśpiewane życzenia z okazji Bożego Narodzenia płynące z naszych serc, niech zagoszczą w Waszych domach! Pracownicy MOK i TOEE, na czele z dyrektorką Anną Ryl, życzą wszystkim Wesołych Świąt!

https://www.youtube.com/watch?v=0zeLZaM9T3w&fbclid=IwAR39nGxA-1seS4gFMHKpaLWp5mOvqdHwB088CmxpTiNHbvjTjZdJUI6sUzg

wystąpili: pracownicy Miejskiego Ośrodka Kultury w Policach oraz Transgranicznego Ośrodka Edukacji Ekologicznej w Zalesiu

realizacja: Marcin Pulkowski, reżyseria: Aleksandra Kołtunowska, śpiew: Maja Dobrut, aranżacja: Piotr Broda, miks i mastering: Marek Kruszyński

NIE JEDNO IMIĘ KARPIA

Karp (Cyprinus carpio) – to od niego pochodzi nazwa najliczniejszej rodziny ryb w Polsce, czyli karpiowatych (Cyprinidae). Masa tej ryby może osiągnąć powyżej 30 kg, zaś długość ponad 1 metr. Cechami charakterystycznymi tego gatunku, odróżniającymi go od innych ryb (nieco podobnych jak karaś, leszcz czy boleń) jest mocno wypukły grzbiet oraz dwie pary wąsików, charakterystyczna jest też długa płetwa grzbietowa- sięgająca od samego wierzchołka grzbietu, aż po nasadę trzonu ogona. Z resztą jak wygląda karp, każdy to wie.

Ryba ta jest hodowana i odławiana na dużą skalę. Rocznie pozyskuje się około 200 000 ton na świecie. Naturalnie występuje w zlewiskach rzek mórz: Kaspijskiego, Czarnego i Aralskiego. W Polsce dziko występuje tylko sazan, reszta to karpie hodowlane.

Najczęściej spotykaną odmianą w handlu jest golec i lustrzeń. Do najbardziej charakterystycznych pod względem budowy należą: oprócz wspomnianego już sazana, karp pełnołuski, lustrzeń i golec, różniące się nie tylko kształtem, jak również ilością łusek. Dwa pierwsze mają całe ciało pokryte łuskami – różnią się tym, że karp pełnołuski ma bardziej wygrzbiecone ciało niż smukły sazan. Drugą parę odróżnić można po ilości łusek oraz ich rozmieszczeniu. Lustrzeń, zwany też karpiem galicyjskim lub królewskim ma dwa duże rzędy łusek i gdzieniegdzie mniejsze ich skupiska, golec zaś jest prawie całkowicie pozbawiony łusek. W myśl tradycyjnych przesądów łuska karpia z wigilijnego stołu złożona w portfelu ma zapewnić posiadaczowi szczęście i dostatek, tak więc lepiej kupować pełnołuskiego – w końcu więcej szczęścia i dostatku, a może darować mu życie i poczekać do północy, może coś nam powie? 

Tekst i zdjęcia Wojciech Buczek